• Jesteś chory, niepełnosprawny, masz problem, potrzebujesz wsparcia, porady? Daj znać, napisz na adres:
. Umieścimy list, być może przeczyta go ktoś, kto pomoże.
• Uwaga! Co miesiąc wybieramy jedną osobę potrzebującą i wspieramy ją. Wiemy, że potrzeb jest ogrom, jednak - przynajmniej na razie - więcej zrobić nie możemy. O tym, kto otrzymał od nas pomoc w lutym napiszemy już na początku marca. Jeśli naprawdę potrzebujecie wsparcia opiszcie swoją sytuację, a list przyślijcie na e-mail:
Warunkiem udzielenia wsparcia jest zgoda na sprawdzenie zgodności opisu ze stanem faktycznym.
Witam, ja potrzebuje pomocy, sytuacja opisana poniżej. Dodać tylko mogę, że od kilku miesięcy szukam pracy, żona nie jest w stanie pracować, pożyczek po uszy. Zacząłem nawet rozsyłać poniższy list, ale bez rezultatu. Gdyby mogliby mi Państwo w jakikolwiek sposób pomoc byłbym wdzięczny.
Zwracamy się z uprzejmą prośbą o pomoc finansową na rzecz naszego podopiecznego 3-letniego Jakuba Pawłowskiego. Chłopiec po szeregu operacji serca w wieku niemowlęcym i związanych z tym zaburzeniami krążenia w dolnych partiach ciała, stracił lewą nóżkę. Aby Jakub mógł się prawidłowo rozwijać i rozpocząć naukę chodzenia, koniecznym jest pozyskanie dla Niego protezy nogi, której koszt wynosi 17.120,00 PLN. Sytuacja materialna rodziców nie pozwala na zakup tak drogiego sprzętu. Dodatkowo, wraz ze wzrostem chłopca konieczna będzie wymiana protezy na nową.
Zwracamy się do Państwa z prośbą o pomoc w dofinansowaniu zakupu osobistej pompy insulinowej dla naszej 14 letniej córki Aleksandry. Ola choruje na cukrzycę z monogenową insulinoodpornością, którą wykryto w październiku 2007. Oznacza to ,że co jakiś czas jej organizm uodparnia się na insulinę podawaną domięśniowo. Po stwierdzeniu tego uodpornienia należy bardzo szybko zmienić podawaną insulinę na inną. Chorobę u córki rozpoznaliśmy z małżonką w warunkach domowych co przejawiało się ogromnym pragnieniem, odwodnieniem organizmu oraz sennością. Rozpoznaliśmy te objawy tylko dzięki temu, iż cukrzycę znamy od podstaw, gdyż osobiście choruję na nią już od 28 lat. Dzięki temu doświadczeniu mogliśmy podjąć szybkie i zdecydowane kroki w celu ratowania naszego dziecka.